Kamil Wasilewski

adwokat

Codziennie pomagam przedsiębiorcom rozwijającym swój biznes, w tym firmom typu startup we wczesnych fazach rozwoju. Z pasji i zamiłowania jestem sportowcem.
[Więcej >>>]

Wielu właścicieli klubów fitness decyduje się na podjęcie współpracy z firmą oferującą catering dietetyczny. Z pozoru sprawa nie jest trudna, a takich firm na rynku jest coraz więcej. Niemniej jednak osoba niedoświadczona może nie mieć świadomości jakie zagrożenia niesie za sobą źle zredagowana umowa. W przypadku dostawy żywności podstawowa umowa zawierająca datę, dane podmiotów oraz przedmiot umowy to zdecydowanie za mało. Umowa ma również służyć zabezpieczeniu interesów obydwóch stron, w taki sposób, aby nie były one stratne w przypadku nieprawidłowego zachowania się kontrahenta.

Umowa o catering dietetyczny – podstawy

Zacznijmy jednak od całkowitych podstaw, bez których żadna umowa nie może dojść do skutku. Redagując umowę, w pierwszej kolejności, należy wskazać datę oraz miejsce jej zawarcia. Jest to niezbędne z punktu widzenia prawa w przypadku ewentualnego postępowania sądowego. Następnie musimy wskazać dokładne dane swoje oraz drugiej strony tj. imię i nazwisko (nazwa firmy), dokładny adres, a także numery identyfikacyjne działalności gospodarczej czyli nr NIP lub KRS.

Koniecznym elementem jest również określenie przedmiotu umowy. Mówiąc wprost, trzeba napisać jakie usługi będą świadczone w ramach zawieranego kontraktu. W tym przypadku będzie to najprawdopodobniej dostawa produktów w postaci cateringu żywnościowego. Jednak to nie wystarcza. Trzeba wyraźnie napisać, że firma cateringowa zobowiązuje się do dostarczania ww. żywności, natomiast siłownia (klub fitness) zobowiązuje się do odbioru tychże produktów. Postanowienia umowy skonkretyzowane w ten sposób pomogą w redakcji jej późniejszych, bardziej szczegółowych regulacji. W tym miejscu określamy również miejsce dostawy (adres klubu fitness) oraz gdzie przechowywane będą produkty (najczęściej jest to lodówka na siłowni).

Umowa o catering dietetyczny – realizacja zamówień

Następnie należy określić w jaki sposób będą składane zamówienia na żywność (telefoniczne, mailowo, lub w inny dowolny sposób), a także ile wynosi czas dostawy liczony od momentu złożenia zamówienia przez siłownię. Pozostając w kwestii zamówień, należy również uregulować niezwykle ważną rzecz, jaką jest stwierdzenie wadliwości towarów (produktów). Warto w umowie dodać postanowienie, że jeżeli część/całość dostarczonych produktów żywnościowych jest złej jakości, firma cateringowa odbierze te produkty i dostarczy nowe, w dobrej jakości, na swój koszt. W tym miejscu regulujemy również kwestię, w jaki sposób reklamacja będzie zgłaszana (mailowo, telefonicznie itp.).

Umowa o catering dietetyczny – płatności

W przypadku płatności treść umowy będzie klasyczna. Najpierw należy określić na jakiej podstawie określać będziemy wartość konkretnego zamówienia (np. za ilość faktycznie dostarczonych produktów). Następnie wskazujemy w jaki sposób nastąpi płatność (przelew, gotówka) i na jakiej podstawie (faktura VAT/rachunek). Musimy również określić termin płatności, a także sposób dostarczenia faktury VAT.

Umowa o catering dietetyczny – gwarancja jakości

Umowy dostawy żywności nie mogą istnieć bez złożenia przez dostawcę (firmę cateringową) zapewnień o wysokiej jakości dostarczanych produktów. Taka firma powinna również zobowiązać się, że jakość żywności jest zgodna z wszelkimi obowiązującymi w tym zakresie przepisami, a szczególnie z przepisami ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. nr 171, poz. 1225). Ustawa ta ustala m.in. procedury przechowywania i transportu żywności.

umowa o catering dietetyczny w klubie

Umowa o catering dietetyczny – kary umowne oraz odpowiedzialność

W przypadku kar umownych należy pamiętać o dwóch kwestiach. Pierwsza z nich to sytuacja rozwiązania umowy przez jedną ze stron z powodu okoliczności, za które nie odpowiada druga strona. W tym przypadku możemy ustalić karę umowną (najczęściej jako % wartości danego zamówienia). Celem tej regulacji jest zabezpieczenie przed sytuacją nagłego zerwania kontraktu i pozostania bez dostawy żywności lub pozostania z żywnością, której siłownia nie chce odebrać. Kolejna kwestia to opóźnienie – zarówno w dostawie towaru, jaki i w jego odbiorze. Tutaj również możemy ustalić stawkę procentową wartości danego zamówienia za każdy kolejny dzień zwłoki. Dodatkowo, o czym należy pamiętać przy wszystkich umowach zawierających kary umowne, należy dodać regulację stanowiącą, że strony mogą dochodzić odszkodowania przewyższającego kary umowne na zasadach ogólnych (czyli według prawa cywilnego).

Kolejnym, niezwykle ważnym z punktu widzenia właściciela klubu fitness, jest postanowienie o odpowiedzialności za ewentualne roszczenia skierowane przeciwko niemu, które są związane z dostarczaną żywnością. W tym przypadku w umowie powinna pojawić się regulacja, która stanowi, że tę odpowiedzialność przejmuje w całości firma cateringowa (dostawca). Nie sposób bowiem wyobrazić sobie sytuacji, że np. za zatrucie pokarmowe po zjedzeniu danego produktu ma odpowiadać właściciel siłowni. Dostawca żywności powinien w sposób jasny i zrozumiały wskazać, że w przypadku pojawienia się roszczeń na drodze sądowej, wstąpi w miejsce klubu fitness jako strona postępowania. Tym samym zwalniając siłownię z odpowiedzialności za jakość dostarczanej żywności.

Umowa o catering dietetyczny – postanowienia końcowe

Na końcu trzeba również pamiętać o kwestiach pobocznych (niemniej jednak dalej ważnych), czyli:

  • czas, na jaki umowa jest zawierana,
  • termin i sposób wypowiedzenia umowy,
  • sposób, w jaki można umowę zmienić,
  • klauzula poufności o nieprzekazywaniu informacji o umowie osobom trzecim.

Umowa o catering dietetyczny – podsumowanie

Z pewnością nie jest to jedyny, właściwy sposób redagowania umów o catering dietetyczny dla klubów fitness. Wymienione przeze mnie elementy mogą jednak skutecznie ochronić właściciela siłowni w sytuacjach, gdy jego kontrahent (firma cateringowa) nie będzie wywiązywać się ze swojego zobowiązania należycie. Do umowy można oczywiście, wedle uznania, dołożyć kilka elementów, jak np. zakaz dokonywania cesji tj. przekazywania jakichkolwiek praw i obowiązków z umowy wynikających, czy zobowiązanie do informowania drugiej strony o zmianie swojego adresu. Wszystko zależy od naszej sytuacji i konkretnych potrzeb. Nie można jednak nigdy zapominać, że każda umowa może wywołać sytuacje sporne. Należy o nich pamiętać podczas redagowania treści każdej umowy.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet

Adw. Kamil Wasilewski09 października 2018Komentarze (0)

Z uwagi na dynamiczny rozwój nowych technologii, a także powszechną informatyzację, większość osób stara się przenosić swoje biznesy do sieci. W ten trend wpisują się również trenerzy personalni. Duża część z nich szuka klientów za pośrednictwem Internetu. Następnie, na podstawie informacji uzyskanych od klienta, układa indywidualną dietę oraz trening. Czasem jedynie w formie pisemnej, czasem również z dodatkowym wideo. Cały pakiet „dieta+trening” można bez problemu przesłać za pomocą maila, a płatność zrealizować on-line. Jednak sprzedaż swoich produktów przez Internet musi być poprzedzona pewnymi działaniami. Ponadto, należy zapoznać się z przepisami prawnymi, które regulują taką działalność. Jeżeli zatem sprzedaż treningu personalnego przez Internet, to coś, co chcesz wdrożyć u siebie, zapraszam do lektury.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet – jak zacząć?

W pierwszej kolejności, jako trener personalny planujący podjęcie takiej działalności, musisz zastanowić się, w jakiej formie będziesz prowadził sprzedaż. Do wyboru są w zasadzie dwie opcje: własna działalność gospodarcza, albo tzw. działalność nierejestrowana. Obie formy zobowiązują Cię do prowadzenia ewidencji sprzedaży, zatem nie można w żaden sposób uniknąć formalności i dokumentowania transakcji. Mam świadomość, że na chwilę obecną jest wielu trenerów personalnych, którzy działają bez rejestracji w CEIDG i sprzedają swoje treningi. Każdy wie, że nie jest to zgodne z prawem, ale w taki sposób próbuje uniknąć podatków. Z mojego doświadczenia powiem, że taka działalność funkcjonuje do momentu, gdy trafimy na niezadowolonego klienta, a o to nietrudno. Potem pojawiają się same problemy.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet

Zakładając jednak scenariusz zgodny z naszym porządkiem prawnym, po założeniu działalności gospodarczej, musimy opracować umowę lub regulamin świadczenia usług. W tym przypadku również istnieją zasadniczo dwie formy finalizowania transakcji. Po pierwsze, możemy wyszukiwać klientów indywidualnie. Po dogadaniu wszystkich szczegółów i oczekiwań wobec treningu możemy wysłać umowę, której podpisany skan/oryginał odeśle nam klient. Drugą możliwością jest postawienie dedykowanej strony internetowej, na której można dokonywać zamówień na trening personalny. W tym przypadku klient musi wypełnić odpowiedni formularz i zaznaczyć kilka zgód. Zgody te są kluczowe. Zazwyczaj jedna z nich odnosi się do akceptacji regulaminu świadczenia usług. Jeżeli nie mamy umowy z klientem, to w regulaminie znajdują się wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące sprzedaży treningu personalnego. Treść umowy/regulaminu jest bardzo istotna, dlatego wymienię ich najważniejsze elementy.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet – regulamin i umowa

Musisz wiedzieć, że prowadząc działalność gospodarczą, w świetle prawa jesteś przedsiębiorcą. Co to dla Ciebie znaczy? Przede wszystkim to, że masz mnóstwo dodatkowych obowiązków związanych ze świadczeniem swoich usług i sprzedażą produktów.

W pierwszej kolejności należy wspomnieć o obowiązku informacyjnym. Najpóźniej w chwili zawierania umowy Twój klient musi posiadać dokładne informacje o Twojej działalności i produkcie, tj. m.in.: nazwa przedsiębiorstwa (działalności gospodarczej), adres siedziby, nr identyfikacyjne (NIP/KRS), sposobie i terminie zapłaty itp. itd.

Ponadto konsument, czyli osoba fizyczna kupująca od Ciebie produkt, posiada szereg praw z tym związanych, m.in. możliwość odstąpienia od umowy. Jest to gwarancja ustawowa przysługująca konsumentowi, której nie można wyłączyć w regulaminie, ani umowie. Co więcej jednak, o jego prawach (wpisanych w ustawę) musisz poinformować go również Ty – przedsiębiorca. Jak to wygląda w praktyce? W regulaminie świadczenia usług, ew. w umowie musisz niejako „przepisać” przepisy ustawowe mające zastosowanie w tym przypadku.

Temat obowiązku informacyjnego wobec kupującego jest dosyć obszerny, zatem nie chcąc przepisywać ustawy odsyłam na stronę UOKiK. Tam, znajdziesz wszystkie obowiązki ciążące na Tobie w związku z umową zawieraną na odległość. Ważną kwestią wartą wspomnienia jest fakt, że przy sprzedaży przez Internet konsument może odstąpić od umowy w ciągu 14 dni. W przypadku sprzedaży treningu personalnego może pojawić się problem. Po przesłaniu treningu, klient po kilku dniach może chcieć odstąpić od umowy, żądając zwrotu pieniędzy. Możemy jednak zabezpieczyć się przed takimi praktykami (bowiem może się zdarzyć, że Klient zastosuje Twoje wskazówki treningowe, a mimo to, zażąda zwrotu pieniędzy odstępując od umowy). W tym przypadku warto wiedzieć, że ustawa wyłącza możliwość odstąpienia od umowy, jeżeli świadczenie zostało spełnione przed upływem 14 dni od zawarcia umowy, a klient wyraził zgodę na świadczenie (przesłanie planu treningowego) przed upływem tych 14 dni. W praktyce zatem w umowie/regulaminie należy zawrzeć takie postanowienia. Jeżeli klient wyrazi na nie zgodę, nie musimy się martwić, że będzie próbował nas oszukać.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet – RODO

W umowie oraz regulaminie należy również umieścić informację o przetwarzaniu danych. W obecnych realiach prawnych jest to niezbędne, szczególnie w stosunkach konsument (Twój klient) – przedsiębiorca (Ty). Ponadto, w przypadku zawierania umowy za pośrednictwem formularza na stronie internetowej, odpowiednie zgody (boxy) powinny odnosić się do obowiązków RODO. Musisz również pamiętać, że ciążą na Tobie obowiązki wynikające z RODO, bowiem stajesz się administratorem danych osobowych. Między innymi jesteś zobowiązany do:

  • podania wszystkich informacji o administratorze danych (adres, możliwość kontaktu itp);
  • podania danych kontaktowych inspektora ochrony danych;
  • wskazania celów przetwarzania danych oraz podstawy prawnej przetwarzania danych;
  • wskazanie okresu przez jaki dane będą przetwarzane;
  • wymienienia katalogu praw przysługujących osobie, której dane są przetwarzane (podobnie jak przy konsumentach);

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet – konkurencja

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet może również skutkować sytuacjami użycia Twojego treningu personalnego przez inną osobę, która nie zakupiła Twojego produktu, lub zakupiła go i dalej odsprzedaje jako swój. W tej kwestii odsyłam Cię do mojej rozmowy z adw. Karoliną Nowalską (autorką bloga PrawyProfil). Z artykułu dowiesz się, jak zabezpieczyć się przed nieuczciwą konkurencją.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet – odpowiedzialność

W obrębie kwestii prawnych związanych ze sprzedażą treningu personalnego przez Internet pozostaje jeszcze odpowiedzialność trenera personalnego. Może zdarzyć się sytuacja, w której pomimo ułożenia planu treningowego na podstawie przekazanych przez klienta danych, zamierzony efekt nie został osiągnięty. Twoi podopieczni mogą w takiej sytuacji oskarżać Ciebie o brak efektów, jednak w zdecydowanej większości przypadków nie ponosisz za ten stan rzeczy odpowiedzialności. W tej materii zapraszam do lektury mojego wpisu o tym, czy można pozwać trenera personalnego za brak efektów na siłowni.

Pozostaje jeszcze odpowiedzialność cywilna, która siłą rzeczy przy sprzedaży produktów przez Internet jest ograniczona. Nie ma bowiem żadnego realnego kontaktu z osobą, która kupuje Twój trening. Może się jednak zdarzyć, że w treningu wideo źle zaprezentowałeś sposób korzystania z urządzenia na siłowni w efekcie czego osoba doznała kontuzji. W tym przypadku warto wykupić ubezpieczenie OC, o którym już pisałem.

Sprzedaż treningu personalnego przez Internet – podsumowanie

Oprócz szeregu obowiązków prawnych, wymienionych powyżej, należy tworzyć swoje treningi z 100% zaangażowaniem i profesjonalizmem, aby podopieczni byli zadowoleni z efektów. Dokładnie spersonalizowane i dopasowane plany treningowe uchronią Cię przed niezadowolonymi klientami, a więc również przed ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami prawnymi.

Ubezpieczenie klubu fitness – jak wybrać?

Adw. Kamil Wasilewski28 września 2018Komentarze (0)

Ubezpieczenie klubu fitness

Jakiś czas temu na blogu pisałem o ubezpieczeniu OC trenera personalnego. W dzisiejszym wpisie chcę natomiast przybliżyć temat ubezpieczenia siłowni lub klubu fitness. W niniejszym artykule przedstawię najważniejsze kwestie, na które uwagę musi zwrócić właściciel klubu fitness chcąc ubezpieczyć swój biznes.

Od czego powinien ubezpieczyć się klub fitness?

W pierwszej kolejności chciałbym wskazać na sytuacje losowe, które mogą zaistnieć w klubie fitness. Część z nich jest całkowicie zależna od czynnika ludzkiego, inne zaś mogą zdarzyć się bez względu na działania zapobiegawcze. Dlatego właściciele siłowni i klubów fitness powinni szczegółowo przemyśleć ubezpieczenie swojej działalności.

Jedną z najbardziej oczywistych sytuacji, które mogą zdarzyć się na siłowni jest kradzież. Najczęściej wszystkie cenne rzeczy zostawiamy w zamykanych szafkach. Jednak częstą praktyką jest również zostawianie np. butów, czy kurtek w szatni bez żadnej dodatkowego zabezpieczenia. Myślę, że każdy z właścicieli klubu fitness choć raz doświadczył takiego problemu. Mając na uwadze fakt, że bez względu na regulaminy wewnętrzne siłowni, to właściciel ponosi odpowiedzialność za kradzież na terenie klubu, warto odpowiednim ubezpieczeniem pozbyć się stresu związanego z takimi sytuacjami.

Kolejne wydarzenie, które może powodować odpowiedzialność po stronie siłowni jest kontuzja ćwiczących. W tym przypadku jedynym winnym może być osoba korzystająca z klubu fitness. Niemniej jednak, zdarzają się sytuacje, w których uszczerbek na zdrowiu jest efektem niesprawnego sprzętu, lub złych zaleceń trenera. Takie sytuacje również mogą zostać objęte ubezpieczeniem.

Na siłowni (jak i w przypadku innych miejsc) możemy spotkać się również z kradzieżą, czy wandalizmem. Ubezpieczenie może również obejmować zdarzenia tego typu.

Powyższe przypadki są efektem działań ludzkich. Nie można jednak zapomnieć o sytuacjach losowych, takich jak m.in. wyładowania atmosferyczne powodujące awarię lub uszkodzenie sali, zalanie klubu, awarie sprzętu, pożar itp. itd. Na takie niebezpieczeństwa narażona jest każda działalność i nie można o tym zapominać.

Ubezpieczenie klubu fitness – na co zwrócić uwagę?

Rodzajów ubezpieczeń jest naprawdę dużo. Niektóre z firm ubezpieczeniowych proponują specjalne pakiety dedykowane dla siłowni. Jednak krótki opis oferty na stronie to zdecydowanie za mało, aby podjąć decyzję o wyborze ubezpieczyciela. Chcąc wybrać najlepszą ofertę, która będzie zawierać możliwie jak najszerszy zakres, musimy przyłożyć się do lektury tzw. OWU, czyli Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. Najczęściej jest to bardzo obszerny dokument, który szczegółowo wylicza sytuacje, za które odpowiada ubezpieczyciel.Ubezpieczenie Klubu Fitness

Analizując OWU, a także samą umowę ubezpieczenia należy zwrócić uwagę na każdy jej zapis. W pierwszej kolejności należy szacunkowo określić sumę ubezpieczenia, czyli wartość majątkową wszystkich składników, które należy ubezpieczyć. Zapis, który wskazuje, że ubezpieczenie obejmuje cały majątek siłowni jest nieprecyzyjny i niewystarczający, aby potem skutecznie dochodzić wypłaty odszkodowania odpowiadającego wartości strat. Należy zatem szczegółowo wymienić budynki, sale, maszyny, sprzęty elektroniczne i wszystkie inne rzeczy znajdujące się na siłowni i określić ich wartość. W tym miejscu nie można również zapominać o mieniu ćwiczących oraz pracowników. Suma poszczególnych składników da nam przybliżoną sumę ubezpieczenia.

Kolejnym ważnym elementem jest zakres ubezpieczenia. Tu mogą wystąpić dwa przypadki. W OWU mogą być enumeratywnie określone ryzyka, które obejmuje ubezpieczenie. Ta opcja jest z pewnością tańsza, ale bardziej problemowa. W przypadku wystąpienia zdarzenia niewymienionego w OWU, nie uzyskamy odszkodowania. Druga sytuacja to ubezpieczenie od wszystkich ryzyk. W tym przypadku ubezpieczyciel jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania za każdą szkodę, chyba, że w OWU znajdują się wykluczenia konkretnych ryzyk.

Ubezpieczenie klubu fitness – NNW oraz OC

Nie można zapominać również o ubezpieczeniu NNW oraz OC. Pierwsze z nich, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków jest najważniejszym ubezpieczeniem, które powinien posiadać każdy klub fitness. To rozwiązanie, w którym ochroną objęte są życie lub zdrowie człowieka. Powstanie prawa do świadczenia uzależnione jest od doznania nieszczęśliwego wypadku powodującego skutki określone w warunkach ubezpieczenia. Jest to nieodłączny element klubów fitness, który może uchronić je przed wieloma niechcianymi sytuacjami. Dodatkowo, trzeba wspomnieć, że brak wykupienia ubezpieczenia NNW przez właściciela siłowni nie zwalnia z odpowiedzialności za wypadki. W takim przypadku zastosowanie znajdzie art. 444 § 1 kodeksu cywilnego, który stanowi: „W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty (…)”

Kolejnym ważnym ubezpieczeniem jest odpowiedzialność cywilna. Ubezpieczenie OC obejmuje sytuacje, w których osoba korzystająca z siłowni doznała uszczerbku na zdrowiu z winy siłowni. Może to być zarówno wadliwy sprzęt, uszkodzona sala do ćwiczeń czy błędne zalecenia co do ćwiczeń.

Ubezpieczenia klubu fitness – rozszerzenie zakresu

Firmy ubezpieczeniowe prześcigają się w ofertach, również dla klubów fitness. Na rynku można spotkać się z bardzo obszernymi pakietami ubezpieczeń dla siłowni, które m.in. obejmują ubezpieczeniem: nakłady poniesione na adaptację lokalu, maszyny od szkód elektrycznych. Z kolei ubezpieczenie OC może zostać rozszerzone o OC najemcy lokalu (jeżeli wynajmujemy nieruchomość, w której mamy klub fitness), oraz o specjalne OC za szkody w mieniu pozostawionym pod kontrolą klubu.

Dlaczego ubezpieczenie klubu fitness jest tak ważne?

Po pierwsze, na siłowni może wystąpić wiele sytuacji, które skutkują nieszczęśliwym wypadkiem, czy kontuzją. Ponadto, urządzenie klubu fitness wiąże się zazwyczaj z dużymi nakładami finansowymi. Dlatego przypadku awarii, czy siły wyższej (zalania, pożaru itp.) można stracić naprawdę sporo pieniędzy. Dodatkowo w pewnych sytuacjach nie można uchylić się od odpowiedzialności będąc właścicielem klubu fitness. Należy bowiem pamiętać, że zapis w regulaminie siłowni, który stanowi, że nie ponosi ona odpowiedzialności za rzeczy pozostawione w szatni jest klauzulą niedozwoloną, a więc odpowiedzialność jest zawsze po stronie siłowni. W przypadku kontuzji ćwiczącego, siłownia ponosi odpowiedzialność, tylko jeżeli sprzęt był wadliwy, albo zalecenia trenera zatrudnionego w klubie były nieprawidłowe. Niemniej jednak nie zawsze jest to łatwo udowodnić. Dobre ubezpieczenie może nas zatem uchronić od wielu ryzyk.

Jak dodatkowo się zabezpieczyć?

Ubezpieczenie Klubu Fitness

Aby uniknąć niepożądanych sytuacji, które wiążą się z wypłatą odszkodowania należy zachować pewne podstawowe środki ostrożności. Należy pamiętać, aby sprzęty były na bieżąco serwisowane, a przy każdym z nich wisiała instrukcja. Sala do ćwiczeń powinna być wolna od wad i przystosowana do zajęć grupowych. Pracownicy powinni przestrzegać podstawowe zasady BHP, aby nie doszło do awarii sprzętów, a trenerzy powinni profesjonalnie zajmować się osobami ćwiczącymi.

Ubezpieczenie klubu fitness – podsumowanie

Z pewnością ubezpieczenie klubu fitness to kluczowa sprawa, aby nasza działalność mogła się rozwijać bez większych problemówfinansowych. Oczywiście zazwyczaj realia nie są proste i jasne, a firmy ubezpieczeniowe stosują różne chwyty i klauzule, aby uchylić się od wypłaty odszkodowania. Niemniej jednak solidna lektura OWU powinna zniwelować możliwość wystąpienia w przyszłości sytuacji niejasnych. Zakres ubezpieczenia natomiast jest kwestią indywidualną. właściciel siłowni sam powinien przeprowadzić analizę swojego biznesu i wybrać taki wariant ubezpieczenia siłowni, który zapewni mu optymalną ochronę przy jak najmniejszych kosztach.

***

 

Podobał ci się ten wpis? Udostępnij go innym. 🙂

Jeżeli natomiast chcesz uzyskać pomoc prawną w związku z prowadzonym klubem fitness, napisz do mnie na k.wasilewski@adwokatwasilewski.pl lub zadzwoń: 503 070 837.

Jak może rozliczać się trener personalny?

Jakiś czas temu na łamach mojego bloga wspomniałem, że trenerzy personalni zazwyczaj rozliczają się z klubami, w których pracują, na podstawie umowy zlecenia albo (zdecydowanie rzadziej) umowy o pracę. Z punktu widzenia instruktorów jest to sytuacja korzystna, bowiem wszelkie składki na ubezpieczenia społeczne ponosi pracodawca/zleceniodawca. Niemniej jednak, coraz popularniejszą formą prawną wśród trenerów personalnych staje się jednoosobowa działalność gospodarcza. Na początku spróbuję wskazać podstawowe plusy i minusy prowadzenia własnej działalności, aby przedstawić przyczyny przechodzenia „na swoje”.

Korzyści prowadzenia działalności gospodarczej przez trenera personalnego

Własna działalność gospodarcza pozwala trenerowi personalnemu na większą niezależność. Staje się on freelancerem i może bez przeszkód pracować dla różnych klubów np. w inne dni tygodnia. Dodatkowo, oprócz prowadzenia zajęć lub treningów indywidualnych w klubie, trener personalny prowadzący własną działalność gospodarczą może przygotowywać i rozpisywać indywidualne treningi oraz diety, a następnie je sprzedawać na własny rachunek. W końcu, może on również rozszerzać swoją działalność o inne zajęcia poboczne i legalnie z nich zarabiać.

Kolejną ważną kwestią jest możliwość wrzucenia niektórych opłat w koszty uzyskania przychodu. O tym, jakie wydatki mogą być przedmiotem odliczenia podatkowego pisałem już w tym artykule.

Trener personalny, który prowadzi działalność gospodarczą jest dużo bardziej wiarygodny, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i klubów fitness. Ponadto siłownie chętniej podejmują współpracę z trenerami personalnymi prowadzącymi własną działalność, ponieważ jest to dla nich korzystniejsze finansowo i oszczędza czas.

Minusy prowadzenia działalności gospodarczej przez trenera personalnego

Jednym z głównych problemów w tej materii jest konieczność samodzielnego rozliczania się i dbania o sprawy finansowe oraz księgowe. Większość trenerów personalnych decyduje się jednak na usługi biur rachunkowych, które załatwią wszystkie formalności i doradzą w kwestiach podatkowych.

działalność trener personalny

Następnym ważnym aspektem, na który należy zwrócić uwagę, jest fakt, że za jakiekolwiek pomyłki, urazy u podopiecznych wywołane błędnymi instrukcjami, czy nieprawidłowe doradztwo w zakresie ćwiczeń i diety, całkowita odpowiedzialność spada na trenera personalnego. Odpowiada on wtedy całym swoim majątkiem za każde swoje działanie. Wprawdzie działając jako instruktor w ramach umowy zlecenia / umowy o pracę również ponosi on odpowiedzialność, to w pierwszej kolejności osoba poszkodowana zazwyczaj zwróci się do klubu fitness.

Dodatkową trudnością w przypadku prowadzenia własnej działalności gospodarczej jest promocja własnych usług. Trener personalny pracujący na siłowni najczęściej nie musi dbać o nowe zlecenia. Ma on stałą pensję i otrzymuje wynagrodzenie bez względu na to, czy na siłowni jest 30 osób, czy nikt. Będąc natomiast freelancerem, musi on aktywnie zabiegać o nowych klientów oraz kluby fitness, chcące z nim współpracować.

Klasyczna działalność gospodarcza dla trenerów personalnych

Znając już specyfikę, a także plusy i minusy prowadzenia własnej działalności gospodarczej, łatwiej można zrozumieć powody, dla których trenerzy personalni działają na własny rachunek. Wszelkie istotne kwestie dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej przez trenerów personalnych były przedmiotem już wielu opracowań, dlatego w tym wpisie chcę skupić się na nowej formie prowadzenia działalności, która jest dostępna od niedawna.

Nowe formy prowadzenia działalności gospodarczej od 2018 (tzw. działalność nierejestrowana)

30 kwietnia 2018 roku weszła w życie ustawa Prawo przedsiębiorców (Dz.U. 2018 poz. 646), zwana także Konstytucją biznesu. Wprowadziła ona całkowicie nową konstrukcję prawną tzw. działalność nierejestrowaną (zwaną również działalnością nierejestrową, lub nieewidencjonowaną). W art. 5 cytowanej ustawy czytamy:  Nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia (…) i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej.

Na chwilę obecną (tj. wrzesień 2018) kwota minimalnego wynagrodzenia to 2100 zł. Zatem, jeżeli „dorabiając” jako trener personalny nasz przychód nie przekroczy 1050 zł na miesiąc, nie musimy otwierać działalności gospodarczej. Jest to innowacyjna forma prawna, która może pomóc w „sprawdzeniu” swojego pomysłu na biznes – w tym przypadku bycia trenerem personalnym. Ogromnym plusem prowadzenia takiej działalności jest fakt, iż nie potrzebujemy do niej nr NIP, REGON, kasy fiskalnej, czy skomplikowanej księgowości. Nie znaczy to jednak, że w ogóle nie podlegamy żadnym wymogom prawnym.

Wprawdzie nie podlegamy żadnym obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, ale musimy opłacać podatek dochodowy. Przychody z działalności nierejestrowanej są przychodami z tzw. innych źródeł, a co za tym idzie są opodatkowane wg skali podatkowej (18% lub 32%). Nie możemy w tym przypadku wybrać rozliczenia ryczałtowego, ani liniowego. Należy jednak pamiętać, że podatek dochodowy będziemy musieli zapłacić dopiero pod koniec roku, wykazując swoje dochody w zeznaniu rocznym PIT-36 (w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej, zaliczki na podatek dochodowy odprowadzamy miesięcznie lub kwartalnie.)

Kolejną kwestią jest podatek VAT. Co do zasady, osoby prowadzące działalność nierejestrowaną, są zwolnione z podatku VAT, bowiem spełniają przesłanki zawarte w art. 113 ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. 2004 Nr 54 poz. 535 ze zm.) (tj. wartość sprzedaży w poprzednim roku nie przekroczyła 200 000 zł). Należy jednak pamiętać, że są pewne rodzaje działalności, które zawsze są obciążone podatkiem VAT, np. chcąc pracować jako doradca w zakresie kulturystyki/sportu.

Wymagania konieczne do prowadzenia działalności nierejestrowanej przez trenera personalnego

Po pierwsze – już wskazana – maksymalna kwota przychodu, tj. 1050 zł miesięcznie. W przypadku przekroczenia tej kwoty automatycznie stajemy się osobami prowadzącymi działalność gospodarczą. Mamy wtedy obowiązek złożenia wniosku o wpis do CEIDG w ciągu 7 dni.

Po drugie, brak prowadzenia działalności gospodarczej przez ostatnie 60 miesięcy. Ale uwaga: w przepisach przejściowych do cytowanej ustawy możemy przeczytać, że taki rodzaj działalności mogą podjąć również osoby, które w okresie 12 miesięcy przed wejściem w życie ustawy (tj. 30.04.2018 r.) nie były wpisane do CEIDG. W rezultacie, ustawa wyłącza możliwość podjęcia działalności nieewidencjowanej tylko osobom, które prowadziły działalność gospodarczą po 30.04.2017 r.

Po trzecie, taki rodzaj działalności można prowadzić jedynie samodzielnie, a nie w formie spółki cywilnej.

Po czwarte, ustawa precyzuje, że przedmiotem działalności nierejestrowej nie mogą być czynności, które wymagają, na podstawie odrębnych przepisów, zezwoleń, licencji albo koncesji. To uregulowanie nie ma jednak wpływu na trenerów personalnych, bowiem jak już wskazywałem na blogu, aby zostać trenerem personalnym nie musimy spełnić żadnych wymagań prawnych.

działalność trener personalny

Obowiązki przy prowadzeniu działalności nierejestrowanej

W świetle kodeksu cywilnego, pracując w ramach działalności nierejestrowanej, jesteś postrzegany jako przedsiębiorca. Musisz zatem respektować prawa konsumenta i wszystkie uprawnienia z tym związane.

Kolejnym obowiązkiem jest konieczność wystawiania rachunków. Powinny one zawierać: numer, datę wystawienia, nazwę sprzedawcy oraz nabywcy, nazwę usługi lub produktu, a także cenę. Art. 109 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług nakłada ponadto obowiązek prowadzenia ewidencji sprzedaży za dany dzień.

Działalność nierejestrowana a trener personalny – podsumowanie

Wprowadzenie nowej konstrukcji prawnej – działalności nieewidencjowanej – powinno skutkować większą aktywnością w sferze podejmowania działalności zarobkowej. Uważam, że pierwsze zarobki jako trener personalny można rozliczać na działalności nierejestrowanej, aby zobaczyć jak czujemy się w tym zawodzie. Na dłuższą metę konieczny będzie jednak wpis do CEIDG. Zarobki na poziomie 1050 zł mogą bowiem wystarczyć tylko w sytuacji, gdy bycie instruktorem na siłowni lub w klubie fitness jest tylko zajęciem dorywczym.

*****

Podobał ci się ten wpis? Udostępnij go innym. 🙂

Jeżeli natomiast chcesz uzyskać pomoc prawną, napisz do mnie na k.wasilewski@adwokatwasilewski.pl lub zadzwoń: 503 070 837.

Publikowanie zdjęć z siłowni

Kamil Wasilewski28 sierpnia 2018Komentarze (0)

Publikowanie zdjęć z siłowni

Coraz częściej możemy spotkać osoby, które na siłowniach lub w klubach fitness, ćwiczą z telefonami w ręku. Pomijając fakt, że trening przeprowadzony w taki sposób może okazać się mniej efektywny, to istnieją również dodatkowe zagrożenia. Wielu z nas bowiem, w trakcie wysiłku fizycznego na siłowni, robi dużo zdjęć, które następnie bez namysłu wrzuca do Internetu. Takie zachowanie, bez spełnienia kilku warunków, wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Siłownia jako miejsce do robienia zdjęć

Możliwość rozpowszechniania zdjęć z siłowni różni się w zależności od tego, czy zdjęcia robimy wewnątrz siłowni, czy z zewnątrz. W tym drugim przypadku, do robienia i rozpowszechniania zdjęć klubu fitness, mają zastosowania przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W szczególności zaś, chodzi o artykuł 33 pkt 1) wskazanej ustawy, który reguluje tzw. prawo panoramy. Jego treść brzmi następująco:

Wolno rozpowszechniać:

1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach
lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku; (…)

 

zdjęcia na siłowni

Co w praktyce oznacza powyższy przepis? To, że możemy dowolnie fotografować oraz publikować zdjęcia, na których widać budynek siłowni z zewnątrz. Jest to przepis od dawna funkcjonujący w polskiej kulturze prawnej. Pozwala on wykorzystywać takie zdjęcia w praktycznie dowolnym celu, wskazując jedynie, że nie wolno tego robić: „do tego samego użytku”. Zacytowane sformułowanie oznacza, że takiego zdjęcia nie możemy wykorzystać w celu odtworzenia takiego samego „utworu”, tj. takiego samego obiektu architektonicznego (np. elewacji, budynku, rzeźby). W innych przypadkach, również komercyjnych, takie zdjęcia możemy rozpowszechniać dowolnie.

Drugim aspektem, który należy omówić jest wykonywanie zdjęć podczas ćwiczeń, wewnątrz budynku siłowni. Pomimo tego, iż takie miejsce w świetle prawa jest postrzegane jako budynek użyteczności publicznej, nie jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że jest to miejsce publiczne. Na siłowni bowiem bardzo często funkcjonują regulaminy ustanowione przez właściciela, które my – jako użytkownicy siłowni – musimy bezwzględnie przestrzegać. Zresztą podczas zapisywania się na zajęcia z pewnością musieliśmy potwierdzić fakt zapoznania się z regulaminem i zobowiązać się do przestrzegania jego postanowień.

Czy można zatem publikować zdjęcia z wnętrza siłowni? Wszystko tak naprawdę zależy od właściciela siłowni, a mianowicie czy wyraża na to zgodę. W praktyce jednak, raczej nigdy nie spotkamy się z sytuacją, w której właściciel siłowni zabroni rozpowszechniania zdjęć wykonanych podczas ćwiczeń. Trenujący bowiem często za pośrednictwem takiej działalności przyczyniają się bezpośrednio do promowania siłowni.

Co innego, gdy zdjęcie, które zrobiliśmy, chcemy wykorzystać w celach komercyjnych. Na takie działanie powinniśmy uzyskać zgodę właściciela klubu fitness. Najczęściej postanowienia regulaminu siłowni wyraźnie wskazują, że nie wolno rozpowszechniać zdjęć w celach marketingowych i promocyjnych bez uzyskania stosownej zgody.

zdjęcia na siłowni

Zdarzają się również takie sytuacje, gdy chcemy zrobić zdjęcie, aby pokazać zły stan urządzeń, lub samej siłowni. Czy możemy takie zdjęcie bezkarnie publikować w Internecie? Z uwagi na to, że robiąc zdjęcia na siłowni podlegamy woli właściciela, a jemu zależy na nierozpowszechnianiu takich zdjęć, z pewnością należy poważnie się zastanowić nad umieszczeniem takiego zdjęcia w sieci. W przypadku braku postanowień regulaminu siłowni w tym zakresie, obowiązują przepisy wskazanej wyżej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z nią, nie można rozpowszechniać cudzego „utworu” – w tym przypadku wnętrza siłowni – bez zgody twórcy (tj. właściciela siłowni).

Robienie zdjęć, a rozpowszechnianie zdjęć

Należy jednak pamiętać, że zachodzi znacząca różnica pomiędzy zrobieniem zdjęcia do użytku prywatnego, a jego dowolnym rozpowszechnianiem w mediach. Jeżeli zdjęcie robimy tylko dla siebie, mamy tutaj większą dowolność, bowiem zgodnie z literą prawą zakazane jest jedynie fotografowanie m.in. ważnych budynków z uwagi na obronność państwa, lub innych ludzi, jeżeli możemy naruszyć ich intymność. Zatem w przypadku chęci sfotografowania – jak w powyższym przykładzie – złego stanu urządzeń na siłowni, który np. spowodował uraz podczas ćwiczeń, zdjęcie należy zatrzymać dla siebie i ewentualnie później użyć je w trakcie postępowania o odszkodowanie.

Wizerunek innych osób ćwiczących

Należy omówić jeszcze kwestie publikacji zdjęć, na których są widoczni inni użytkownicy siłowni. Ogólnie rzecz biorąc, aby rozpowszechnić zdjęcie zawierające wizerunek innej osoby, musimy uzyskać jego zgodę. Wynika to wprost z cytowanej już w tym artykule ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Art. 81 wskazuje ponadto, że zgoda taka nie jest wymagana, jeżeli osoba utrwalona na zdjęciu, otrzymała zapłatę za pozowanie. Dalej ustawa wskazuje, że zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

  • osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
  • oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Zatem najpewniejszym sposobem, który uchroni nas od konsekwencji prawnych, jest uzyskanie zgody od osoby znajdującej się na zdjęciu, najlepiej w formie pisemnej. Praktyka ta nie jest jednak zbyt popularna, jeżeli chodzi o publikowanie zdjęć z siłowni przez jej użytkowników. Jeżeli zatem nie mamy zamiaru o taką zgodę prosić, lub jej nie dostaliśmy – lepiej zrobić drugie zdjęcie, na którym będziemy tylko my.

Jeżeli jednak zdarzy się sytuacja, w której mamy super zdjęcie, ale widać na nim jeszcze inne osoby, trzeba zadać sobie pytanie, czy patrząc jedynie na zdjęcie, można te osoby zidentyfikować. Jeżeli tak – zdjęcia nie możemy opublikować bez ich zgody. Natomiast, gdy naszą intencją było przedstawienie tylko i wyłącznie swojej osoby, a osoby w tle są „rozmazane” i niemożliwe do zidentyfikowania, zdjęcie nie narusza praw tych osób.

Zdjęcia wykonywane przez trenerów personalnych

W tym wypadku zawsze należy uzyskać zgodę właściciela klubu fitness oraz osoby, której wizerunek publikujemy. Koniecznie obie zgody na piśmie. Większość zdjęć robionych przez trenerów personalnych na siłowni jest wykorzystywane w celach marketingowych i biznesowych, zatem ich rozpowszechnianie jest ograniczone prawnie.

Zdjęcia na siłowni a RODO

Oprócz ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie można zapominać również o RODO. Powyższa unijna regulacja uszczegółowiła zakaz publikacji wizerunku innej osoby. Stał się on elementem danych osobowych, które są definiowane jako dane dotyczące osoby zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania (jesteśmy w stanie ją zidentyfikować bez nadmiernych kosztów lub wysiłku). Nawet jeżeli identyfikacji mogą dokonać tylko znajomi osoby sfotografowanej, wizerunku takiego nie możemy publikować bez zgody. Ponadto, jeżeli będziemy chcieli zdjęcie przetwarzać (co najczęściej zdarza się w przypadku trenerów personalnych), musimy poinformować o sposobie jego przetwarzania i miejscach publikacji. Dodatkowo trzeba liczyć się z tym, iż osoba sfotografowana może w każdym momencie wycofać swoją zgodę. W takim wypadku będziemy zobowiązani do usunięcia zdjęć ze wszystkich miejsc, w których ją opublikowaliśmy.

Zdjęcia na siłowni – podsumowanie

Podsumowując, z roku na rok ustawodawca krajowy jak i unijny coraz większą uwagę przykłada do ochrony danych osobowych (w tym wizerunku). Należy zatem bardzo ostrożnie rozpowszechniać wszystkie informacje, które mogą naruszać prawa innych osób. Wizerunek utrwalony na fotografii, a następnie bezprawnie rozpowszechniony, może stać się podstawą odpowiedzialności prawnej. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości w tym zakresie, należy uzyskać odpowiednią zgodę, a w przypadku jej braku – zdjęcia nie publikować.

*****

Podobał ci się ten wpis? Udostępnij go innym. Jeżeli natomiast chcesz uzyskać pomoc prawną, napisz do mnie na k.wasilewski@adwokatwasilewski.pl lub zadzwoń: 503 070 837.

zdjęcia na siłowni