Kamil Wasilewski

adwokat

Codziennie pomagam przedsiębiorcom rozwijającym swój biznes, w tym firmom typu startup we wczesnych fazach rozwoju. Z pasji i zamiłowania jestem sportowcem.
[Więcej >>>]

Umowa klubu fitness z trenerem personalnym

Adw. Kamil Wasilewski22 lutego 2019Komentarze (0)

Właściciel klubu fitness musi zmierzyć się z wieloma wyzwaniami prawnymi. Jednym z nich jest kwestia umów z trenerami. Z reguły nie zawiera się z nimi klasycznych umów o pracę, czy zlecenie. Najczęściej między siłownią a trenerem nawiązuje się stosunek prawny na podstawie umowy o współpracę (zwaną również umową o świadczenie usług). Z uwagi na swój szczególny charakter, umowa musi być zredagowana w sposób dokładny i przemyślany.

Umowa z trenerem personalnym – elementy konieczne

Bez względu na to, czy trener prowadzi działalność gospodarczą, czy nie, musi podpisać z klubem fitness umowę. Najważniejszymi elementami takiej umowy są postanowienia mówiące o:

  • Przedmiocie umowy.

W tym miejscu należy szczegółowo opisać jakie zajęcia i w jakich godzinach prowadzi trener. Często strony dokonują tych ustaleń w formie załącznika do umowy, który na etapie współpracy można wielokrotnie zmieniać poprzez aneksy do umowy. Nie należy pisać, że trener podlega właścicielowi siłowni i jego kierownictwu. Po pierwsze, takie działanie może być uznane za umowę o pracę (chyba, że faktycznie jest to umowa o pracę). Po drugie, daje to dużą dowolność klubowi fitness do narzucania trenerowi innych obowiązków, niezwiązanych z prowadzeniem zajęć. W praktyce zdarza się, że trenerzy są częściowo odpowiedzialni również za czystość i porządek na sali, sprzedaż, czy obsługę klienta.

  • Obowiązkach stron.

Oczywiste jest, że to trener będzie posiadał więcej obowiązków. Z podstawowych należy wymienić m.in.:

  • konieczność posiadania aktualnych badań, kwalifikacji i ubezpieczenia OC,
  • przestrzeganie regulaminu klubu i zasad BHP,
  • organizowanie, w miarę możliwości, zastępstw w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń losowych,
  • udzielanie pierwszej pomocy uczestnikom zajęć,
  • a także ponoszenie odpowiedzialności za powierzony sprzęt treningowy.

Wiele klubów decyduje się również na nałożenie na trenera obowiązku raportowania z wykonanych czynności. Zazwyczaj ma to na celu wykazanie, ile faktycznie godzin przepracował trener i jakie są tego efekty. W tym przypadku należy pamiętać, że forma i częstotliwość sporządzania raportów powinna być szczegółowo określona w umowie klubu fitness z trenerem.

Obowiązkiem klubu jest natomiast zapłata wynagrodzenia. Należy określić jak będzie ono obliczane, czy wg stawki godzinowej, czy podstawa + ewentualne premie.

  • Okresie obowiązywania umowy.

W tym miejscu trzeba wskazać, czy umowa jest zawarta na czas określony, czy nieokreślony. Warto ustalić jaki jest termin wypowiedzenia tej umowy. Można także uregulować kwestię wcześniejszego rozwiązania umowy, gdy np. klub nie zapłaci wynagrodzenia lub trener notorycznie będzie się spóźniał na zajęcia.

Umowa z trenerem personalnym – elementy dodatkowe

W umowach z trenerem bardzo często dodaje się również postanowienia mowiące o:

  • Poufności i zakazie konkurencji.

Kluby bardzo często zobowiązują trenerów personalnych do nieujawniania tajemnicy przedsiębiorstwa. W obecnych czasach silnej konkurencji na rynku to nic dziwnego. Siłownie nie chcą, aby trener przekazał innym informacje o działalności klubu, planach treningowych, czy sposobach na dotarcie do klientów. Jest to bezpośrednio związane z zakazem podejmowania działań konkurencyjnych przez trenera w trakcie trwania współpracy. Klub może zastrzec, że trener nie może wykonywać podobnej działalności w innych placówkach sportowych i nie może przekazywać informacji o klubie innym podmiotom. Niektóre kluby próbują rozszerzyć zakaz konkurencji na okres po ustaniu współpracy. Nie jest to jednak możliwe w przypadku umów zlecenia, jeżeli klub nie zaproponuje wynagrodzenia za taki zakaz. Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku III CKN 579/01.

  • Ochronie danych osobowych.

Dodatkowo często klub wymaga od trenera, aby zachował ostrożność w zakresie danych osobowych klientów. Jeżeli ma on dostęp do tych danych bezpośrednio, musi zostać przeszkolony z zakresu ochrony danych osobowych. Ponadto właściciel siłowni ma obowiązek udzielenia trenerowi upoważnienia do przetwarzania danych osobowych.

  • Karach umownych.

Kary umowne nie są elementem obowiązkowym. Często kluby starają się nakładać kary umowne na trenerów, którzy dokonają jakichkolwiek przewinień niezgodnie z umową. Trzeba mieć to na uwadze i uważnie czytać przedstawioną przez siłownię umowę. Z pewnością notoryczne spóźnianie się przez trenera może być uciążliwe dla klubu i skutkować utratą klientów. Wtedy kara umowna wydaje się być uzasadniona. Natomiast drobne przewinienie w obowiązkach nie powinno skutkować nałożeniem takiej kary. Mamy jednak swobodę umów i każdy błąd może wiązać się z koniecznością zapłaty kary umownej, jeżeli tak brzmi umowa.

Umowa klubu fitness z trenerem personalnym

Forma umowy z klubem fitness

Opisałem najważniejsze postanowienia umowy klubu fitness z trenerem personalnym. Teraz po krótce chciałbym scharakteryzować rodzaje umów pod kątem prawnym. Trener nieprowadzący działalności gospodarczej najczęściej otrzyma umowę zlecenia (rzadziej umowę o pracę). Niekiedy zdarza się, że kluby starają się podpisać z trenerami umowę o dzieło. Jest to dla nich korzystne z powodów podatkowych. Trener natomiast dostanie więcej „do ręki”. Niestety jednak, sądy już nie raz podkreślały, że umowa o dzieło nie pasuje do specyfiki wykonywania zawodu trenera. Umowa o dzieło zakłada pewien rezultat, a ciężko określić rezultat pracy trenera. Umowa zlecenia to umowa starannego działania, czyli wykonywania pewnych czynności w danym okresie czasu. Dlatego nie powinno podpisywać się z trenerami umów o dzieło.

Jeżeli chodzi o trenera prowadzącego działalność gospodarczą to mamy tu dowolność. Nazwa umowy nie ma znaczenia. Może to być np. umowa o współpracę lub o świadczenie usług. Zależy to od woli stron. Stosunek prawny mogą również ułożyć według własnych potrzeb.

Bardzo często kluby fitness sprzedają karnety lub członkostwo od razu na kilka miesięcy proponując niższą cenę. Zazwyczaj również za cały czas trwania karnetu pobierają opłatę z góry. Może się zatem zdarzyć, że w trakcie trwania karnetu będziemy chcieli z niego zrezygnować. Na przykład z powodu kontuzji lub innych zdarzeń losowych. Czy można wtedy żądać zwrotu pieniędzy za niewykorzystany karnet? Czy siłownia musi uwzględnić nasze żądania?

Zwrot pieniędzy za niewykorzystany karnet na siłowni w przepisach prawa

Klient klubu fitness musi pamiętać, że trenując na siłowni obowiązują go nie tylko umowa i regulamin siłowni, ale przede wszystkim powszechne przepisy prawa, m.in. Kodeks Cywilny (dalej: KC). Zwracam na to uwagę na samym początku postu, ponieważ kluby fitness (jak i przedsiębiorcy z innych branż) często stosują niedozwolone klauzule umowne. Warto wiedzieć, czym są takie klauzule, ponieważ możemy je spotkać na każdym kroku. Wracając do głównego tematu, czyli zwrotu pieniędzy za niewykorzystany karnet, trzeba jasno stwierdzić, że siłowniom zależy na tym, aby takich zwrotów nie robić.

W praktyce bardzo często można zatem w umowie lub regulaminie siłowni przeczytać, że „Środki za niewykorzystany karnet przepadają i nie podlegają zwrotowi.” Takie postanowienie jest przykładem klauzuli niedozwolonej, wprost wymienionej w KC. Zgodnie z art. 385(3) pkt 12 KC, za klauzule niedozwolone uważa się takie postanowienia, które odbierają możliwość żądania zwrotu pieniędzy za niewykorzystane świadczenie (w tym przypadku możliwość uczęszczania na siłownie), jeżeli zrezygnuje się z takiego świadczenia (karnetu na siłownię w naszym przykładzie).

Zatem wiemy już, że zgodnie z obowiązującym prawem, siłownia lub klub fitness mają obowiązek zwrócić pieniądze za niewykorzystany karnet. Co zrobić, gdy siłownia odmawia zwrotu pieniędzy?

Co zrobić, gdy siłownia odmawia zwrotu pieniędzy?

Załóżmy, że właściciel siłowni powołuje się na podpisaną z nami umowę, w której jest jasno i wyraźne napisane, że niewykorzystany karnet przepada i nie można żądać zwrotu pieniędzy. Warto wtedy wystosować oficjalne pismo do właściciela siłowni. W piśmie należy przytoczyć treść art. 385(3) pkt 12 KC. Trzeba również wskazać, że powyższe zdanie w umowie jest niedozwoloną klauzulą umowną, a więc traktujemy umowę tak jakby tego zdania w ogóle tam nie było. Działamy wtedy na podstawie ustawy – Kodeks Cywilny. Jeżeli właściciel siłowni dalej obstaje przy swoim, pozostaje nam zwrócić się:

  • do Rzecznika Praw Konsumentów przy Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK),
  • albo bezpośrednio do sądu.

Zarówno sąd, jak i UOKiK orzekną o tym, że postanowienie umowy, zgodnie z którym siłownia nie musi zwracać pieniędzy za niewykorzystany karnet, są niedozwolone i nakaże usunąć je z umowy. Jeżeli siłownia się do tego nie dostosuje, może ponieść duże kary finansowe.

Zwrot za niewykorzystany karnet na siłowni

Przykłady nieoczywistych sytuacji przy zwracaniu za niewykorzystany karnet

Nie wszystko jednak w rzeczywistości jest tak proste jak w opisanych wyżej przepisach. Opiszę teraz kilka przykładowych sytuacji, w których siłownia może upierać się, że nie zwróci pieniędzy za niewykorzystany karnet.

Przykład 1. (wyrzucenie z siłowni)

Krzysztof zawarł umowę na korzystanie z siłowni na rok. Po 3 miesiącach został usunięty przez właściciela klubu z siłowni, ponieważ często się awanturował podczas ćwiczeń, a ostatnim razem zniszczył sprzęt do ćwiczeń. Krzysztof wyszedł z siłowni, ale po kilku dniach zażądał zwrotu pieniędzy za niewykorzystany karnet. Właściciel odmówił zwrotu, mówiąc, że odda pieniądze, jeżeli najpierw Krzysztof zwróci pieniądze za uszkodzony sprzęt do ćwiczeń.

Kto ma rację?

Niestety właściciel siłowni ma obowiązek zwrócić pieniądze Krzysztofowi. W oddzielnym postępowaniu może dochodzić odszkodowania za uszkodzony sprzęt. W przepisach nigdzie nie ma napisane, że można zachować pieniądze do czasu naprawienia szkody (uszkodzonego sprzętu).

Przykład 2. (zły stan siłowni)

Anna wykupiła karnet na 3 miesiące, zapłaciła z góry. Po 1 zajęciach stwierdziła, że nie podoba jej się siłownia i zażądała zwrotu pieniędzy za cały karnet. Stwierdziła, że siłownia jest w złym stanie, więc nie da się na niej ćwiczyć.

Czy właściciel musi zwrócić całość?

Zwrot pieniędzy w takich przypadkach jest zawsze proporcjonalny do niewykorzystanego czasu karnetu. Zatem Anna nie może ubiegać się o zwrot całości poniesionych kosztów karnetu. Może żądać zwrotu pieniędzy za pozostały (niewykorzystany) czas. Dodatkowo, Anna nie musi wskazywać żadnych powodów, dlaczego rezygnuje z karnetu.

Przykład 3. (zwrot pieniędzy po upływie terminu karnetu)

Jarek wykupił karnet na 6 miesięcy. Nie był na siłowni ani razu w trakcie trwania karnetu. Po jakimś czasie (już po upływie karnetu) przypomniał sobie, że miał wykupiony karnet i zażądał zwrotu pieniędzy, ponieważ nie skorzystał z siłowni ani razu. Twierdził, że nie zajmował miejsca na siłowni, nie zużył sprzętów, a więc siłownia powinna oddać mu pieniądze.

Czy siłownia musi zwrócić pieniądze?

Właściciel siłowni nie ma obowiązku zwracać pieniędzy. Po wykupieniu karnetu Jarek miał możliwość ćwiczenia na siłowni w określonym czasie. Właśnie ta możliwość ćwiczenia i korzystania z siłowni jest treścią karnetu. Z pewnością, gdyby Jarek w trakcie trwania karnetu przyszedł na siłownię, mógłby swobodnie ćwiczyć. Zatem teoretycznie siłownia „trzymała” miejsce dla Jarka i za tą możliwość ćwiczenia w klubie fitness Jarek poniósł opłatę. To jego sprawa (i wina), że nie wykorzystał karnetu. Jeżeli zrezygnowałby z karnetu w trakcie jego trwania, wtedy zwrot by mu się należał.

Przykład 4. (karnet a kontuzja)

Jerzy wykupił karnet na pół roku i po 2 tygodniach doznał kontuzji. W takim wypadku bez dodatkowych kosztów może zrezygnować z karnetu i zażądać zwrotu pieniędzy za pozostały niewykorzystany czas karnetu. Siłownia powinna bez problemu zwrócić pieniądze.

Przykład 5. (karnet a zmiana miejsca zamieszkania)

Również w przypadku zmiany miejsca zamieszkania podczas trwania karnetu, siłownia powinna zwrócić pieniądze za niewykorzystany czas, który pozostał. Korzystający z siłowni nie ma bowiem możliwości korzystania z niej, ponieważ się przeprowadził.

Zwrot za niewykorzystany karnet, a praktyka klubów fitness

Przygotowując ten wpis przejrzałem strony kilkunastu siłowni. Na większości z nich znalazłem regulamin, w którym można było znaleźć postanowienia o tym, że niewykorzystany karnet przepada, a zwrot środków za niewykorzystany abonament na siłowni jest niemożliwy. Widać zatem, że klauzule niedozwolone w regulaminach siłowni są nadal bardzo powszechne, mimo, że już od kilku lat UOKiK jak i KC określa, jakie postanowienia są niedozwolone. Tym bardziej warto znać swoje prawa, ponieważ bardzo często możemy trafić na siłownię, która nie będzie chciała nam zwrócić pieniędzy za niewykorzystany karnet.

Na codzień zwraca się do mnie sporo przedsiębiorców planujących otwarcie klubu fitness. Większość z nich ma dobry pomysł na biznes, ale gubi się przy czytaniu umów, czy analizowaniu przepisów. Nie dziwię się – trzeba być naprawdę czujnym przy podpisywaniu jakichkolwiek umów. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą duże pieniądze. Ostatnio napisałem na blogu jak powinna wyglądać umowa o catering dietetyczny w klubie oraz umowa leasingu sprzętu treningowego. Dzisiaj chcę omówić kolejną typową umowę dla branży fitness. Mianowicie, chodzi o umowę sprzedaży oraz dostawy sprzętu treningowego. We wpisie przedstawię nie tylko elementy konieczne takiej umowy. Skupię się również na regulacjach, które mogą zabezpieczyć interesy obu stron. Jeżeli zamierzasz kupić sprzęt do siłowni, lub zajmujesz się jego sprzedażą – zapraszam do lektury.

Nagłówek umowy sprzedaży i dostawy sprzętu treningowego

Zacznijmy od spraw podstawowych. W każdej umowie muszą znaleźć się:

  1. dane stron, tj. imię i nazwisko (nazwa firmy), adres, nr NIP/KRS. W naszym przypadku właściciel siłowni to Kupujący, a firma zajmująca się sprzedażą i dostawą to Sprzedający / Dostawca. We wpisie będę używał słowa Sprzedający.
  2. Data oraz miejsce podpisania umowy.

Dodatkowo zazwyczaj na górze widnieje nazwa umowy. Może to być np. UMOWA SPRZEDAŻY / DOSTAWY SPRZĘTU TRENINGOWEGO. Z punktu widzenia prawa nie jest to jednak element obowiązkowy. Można napisać po prostu UMOWA.

Przedmiot umowy sprzedaży i dostawy sprzętu treningowego

Przedmiotem umowy (czyli jej celem) jest sprzedaż i dostawa sprzętu treningowego. W związku z tym, Sprzedający zobowiązuje się do dostawy i przeniesienia własności zamówionych sprzętów. Kupujący natomiast zobowiązany jest do odebrania sprzętu i zapłaty ceny. Formułki wydają się sztuczne i żywcem wyciągnięte z kodeksów, ale są konieczne.

Zasady dostawy i odbioru sprzętu treningowego

Ten punkt jest niezwykle ważny. Możemy tutaj zamieścić kluczowe postanowienia, które chronią nasze interesy. Ale uwaga! Również druga strona będzie chciała wstawić regulacje, które będą działać na jej korzyść. Trzeba tu dojść do porozumienia i być czujnym.

W pierwszej kolejności określamy, że Sprzedający dostarczy sprzęt na własny koszt. Jest to powszechnie przyjęta praktyka. Wskazać należy również termin, w jakim nastąpi dostarczenie sprzętu oraz adres dostawy. Tutaj możemy ustalić, że sprzęt będzie dostarczany partiami, lub jednorazowo. Warto wskazać konkretną datę dzienną oraz przedział czasowy (np. między godziną 10, a 18). Tak by sprzęt nie przyszedł np. w godzinach, gdy klub jest zamknięty.

W umowie należy również wyraźnie wskazać, że każdy odbiór towaru będzie potwierdzany protokołem odbioru. Musi on zawierać listę sprzętów (z nr seryjnymi) i być podpisany przez przedstawiciela Sprzedającego oraz Kupującego. Warto zastrzec, że Kupujący ma np. 3 dni na sprawdzenie całego zamówienia, czy aby na pewno sprzęty są w 100% sprawne. Potem można zażądać spisania kolejnego protokołu potwierdzającego kompletność zamówienia i sprawność dostarczonych maszyn. W przypadku, gdy sprzęt jest uszkodzony należy sporządzić protokół uwag, aby wszystko było jasno i wyraźnie wypunktowane. Oczywiście tutaj też muszą znaleźć się podpisy obu stron.

Sprzedającemu może dodać, że nie odpowiada za opóźnienie w dostawie, jeżeli wynika z siły wyższej (np. bardzo złe warunki pogodowe).

umowa sprzedaży i dostawy sprzętu treningowego

Gwarancja i zabezpieczenia stron

W umowie Sprzedający z reguły udziela również gwarancji na sprzęt. W tym miejscu należy wskazać ile czasu trwa gwarancji i od kiedy liczy się jej bieg. Ponadto, częstą praktyką jest dorzucanie dodatkowych usług. Na przykład, można zastrzec, że jeżeli jakiś sprzęt ulegnie awarii w trakcie trwania gwarancji, Sprzedający dostarczy sprawny sprzęt jako zamiennik w ciągu 8 h od chwili zgłoszenia awarii. Można powiedzieć, że są to usługi „premium”, ale bardzo ważne dla niezakłóconego działania siłowni.

Zasady płatności

W kolejnym punkcie należy ustalić cenę oraz określić zasady jej płatności. Może być ratalnie, lub jednorazowo. Zazwyczaj płatność następuje na podstawie faktury VAT wystawionej np. z chwilą podpisania protokołu potwierdzającego kompletność zamówienia. Termin płatności może być dowolnie ustalony przez strony, zazwyczaj 7 – 30 dni od daty wystawienia FV. Trzeba pamiętać o określeniu czy podane ceny to kwoty netto, czy brutto.

Kary umowne

Dla spokoju obu stron, warto wprowadzić kary umowne. Dla przykładu, Kupujący może zażądać 0,2% wartości umowy brutto za każdy dzień zwłoki w dostawie sprzętu. Natomiast po kilku / kilkunastu dniach może rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym.

Sprzedający może żądać zapłaty kary umownej w przypadku opóźnienia w podpisaniu protokołu stwierdzającego kompletność zamówienia.

Kary umowne są zawsze dobrym pomysłem, ponieważ działają motywująco na drugą stronę. Dodatkowo, nie można zapomnieć o umieszczeniu postanowienia, że strony (lub jedna ze stron) może dochodzić odszkodowania przewyższającego kar umownych. Wtedy, w przypadku sporu, można uzyskać dodatkowe odszkodowanie przewyższającego wartość kar umownych. Niestety w momencie podpisywania umowy nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć co może się stać. Nie wiemy jak zachowa się nasz kontrahent, dlatego warto zabezpieczyć się na każdy możliwy sposób, który zaakceptuje druga strona.

Dane przedstawicieli stron

Dla ułatwienia komunikacji między stronami warto wskazać dane kontaktowe obu stron. Powinny się tu znaleźć dane osób reprezentujących Sprzedającego Kupującego. Warto zamieścić tutaj: imię i nazwisko, numery telefonów, maile itp.

Postanowienia końcowe umowy sprzedaży i dostawy sprzętu treningowego

W postanowieniach wprowadzamy typowe regulacje, takie jak:

  • zmiana umowy może nastąpić tylko w formie pisemnej,
  • umowa została sporządzona w dwóch egzemplarzach,
  • w przypadku sporu można ustalić Sąd właściwy (dla siedziby Kupującego albo Sprzedającego),
  • itp. itd.

Załączniki (lista sprzętów, wzory protokołów itp.

W umowie sprzedaży i dostawy sprzętu treningowego warto zamieścić kilka załączników, aby wszystko było jasne. Może to być lista zamówionego sprzętu, a także wzory:

  • protokołu odbioru,
  • protokołu stwierdzającego kompletność zamówienia,
  • protokołu uwag.

Umowa sprzedaży i dostawy sprzętu treningowego – podsumowanie

Jak widać, z pozoru łatwa i zrozumiała umowa może zawierać sporo nieoczywistych postanowień. Chronią one jednak nasze interesy. Nie można więc o nich zapominać. Współpraca z innymi firmami to często podstawa naszej działalności, dlatego nigdy nie powinniśmy czytać umów pobieżnie. Warto się zastanowić, jakie niechciane zdarzenia może przynieść konkretna umowa i zabezpieczyć się przed ich skutkami.

W klubie fitness dochodzi do przeróżnych sytuacji. Czasem osoba ćwicząca może ucierpieć fizycznie podczas treningu. Z uwagi na to warto wprowadzić szereg środków ostrożności, które zminimalizują ryzyko zaistnienia takiego zdarzenia. W tym artykule chciałbym wskazać kiedy za urazy ćwiczących odpowiada klub fitness. Dodatkowo chciałbym wskazać kiedy ćwiczący nie może obwiniać siłowni za uraz.

Rodzaje urazów na siłowni, a odpowiedzialność klubu fitness

Występują dwa rodzaje „urazów” na siłowni. Po pierwsze, osoba ćwicząca może doznać kontuzji. Jest ona najczęściej skutkiem niepoprawnego wykonywania ćwiczeń, czy „przeliczenia się” ćwiczącego. Tak naprawdę może się to zdarzyć przy jakimkolwiek urządzeniu, a także przy ćwiczeniach bez ciężarów/maszyn. Drugą kategorią sytuacji prowadzących do urazu są wypadki. Ich przyczyny to najczęściej wadliwy sprzęt lub nieprawidłowe korzystanie ze sprawnego sprzętu. Wypadek oczywiście również może prowadzić do powstania kontuzji. Najważniejsze jest jednak to, że uraz na siłowni może być spowodowany przez samego ćwiczącego, jak również może się zdarzyć niezależnie od osoby trenującej. Najczęściej właśnie to jest punktem wyjścia do ustalenia odpowiedzialności za uraz osoby korzystającej z siłowni.

Odpowiedzialność klubu fitness – zasady ogólne

W celu ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za uraz na siłowni, należy sprawdzić, co było przyczyną takiej sytuacji. Zgodnie z naszym podziałem dokonanym powyżej, uraz może nastąpić z:

  1. winy ćwiczącego, np. za duży ciężar, niedopasowany do swoich możliwości, niepoprawne używanie maszyny, niestosowanie się do zasad bezpieczeństwa, niestosowanie się do poleceń trenera itp.
  2. przyczyn niezależnych od ćwiczącego, np. zepsuta maszyna do ćwiczeń, niepoprawne wskazówki trenera, brak odpowiedniej kontroli trenera, śliska nawierzchnia na siłowni itp.

W pierwszym przypadku siłownia oczywiście nie odpowiada za powstały uraz. Osoba korzystająca z siłowni nie zastosowała się bowiem do przyjętych powszechnie zasad bezpieczeństwa. Ćwiczyła nierozważnie i sama sobie jest winna. W takiej sytuacji może jednak ubiegać się o odszkodowanie z ubezpieczenia NNW siłowni (następstw nieszczęśliwych wypadków).

W drugim przypadku siłownia może ponosić odpowiedzialność. To z kolei wiąże się najczęściej z wypłatą odszkodowania, ale umówmy to pokolei.

Kiedy odpowiedzialność ponosi klub fitness

Ogólnie rzecz biorąc, siłownia (klub fitness) odpowiada za urazy ćwiczących, jeżeli nastąpiły z jej winy (tj. m.in. pracowników siłowni, zły sprzęt, złe warunki sali, niepoprawne instrukcje itp.). Podstawą takiego stanu rzeczy jest art. 415 kodeksu cywilnego, który brzmi:

Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Rozbijając przepis na czynniki pierwsze, aby powstała wina, muszą być spełnione trzy warunki:

  1. musi powstać szkoda (np. złamana noga).
  2. szkoda musi być spowodowana działaniem lub zaniechaniem (np. niedopilnowanie podopiecznego przez trenera).
  3. między szkodą (np. złamaną nogą), a działaniem/zaniechaniem (np. zachowaniem trenera) musi istnieć związek przyczynowy. W naszym przykładzie możnaby to wytłumaczyć w ten sposób, że: jeżeli trener zachowałby się dobrze i patrzył (czuwał) nad podopiecznym, noga nie byłaby złamana. Jednakże spuścił ćwiczącego z oczu, a ten złamał nogę myśląc, że ćwiczenie wykonuje dobrze.

Najważniejszą i niestety najtrudniejszą sprawą w takich sytuacjach są dowody. To poszkodowany musi udowodnić, że siłownia zawiniła i doprowadziła do jego urazu. Kwestia udowodnienia jest dosyć skomplikowana i zawsze indywidualna, dlatego ciężko napisać coś ogólnego w tej materii. Z doświadczenia mogę wskazać, że klienci siłowni najczęściej powołują się na zapis monitoringu lub świadków.

Jak wygląda odpowiedzialność klubu fitness za urazy ćwiczących?

odpowiedzialność klubu fitness

Załóżmy jednak, że udało nam się zdobyć dowody, które świadczą o winie siłowni. Może maszyna była zesputa, albo świadkowie widzieli trenera siedzącego w smartfonie. Z żądaniem zapłaty odszkodowania występujemy do ubezpieczyciela siłowni. Jeżeli siłownia nie ma ubezpieczenia OC, żądanie kierujemy do jej właściciela. Bardzo często ubezpieczyciele odmawiają wypłaty odszkodowania, a sprawa trafia do sądu. Niestety ubezpieczyciele wiedzą, że przy mniejszych kontuzjach ludziom po prostu nie chce ciągać się po sądach.

Odszkodowanie powinno zwracać wszelkie koszty leczenia i ewentualnej rehabilitacji. Dodatkowo można żądać zadośćuczynienia (za nasze cierpienia fizyczne oraz psychiczne), a także m.in. renty wyrównującej nasze zarobki (jeżeli po wypadku zarabiamy mniej), czy zwrotu utraconych zarobków (jeżeli po urazie nie możemy pracować).

Odpowiedzialność klubu fitness może zostać propocjonalnie zmniejszona, jeżeli ćwiczący również częściowo przyczynił się do powstania urazu. Wtedy, zgodnie z art. 362 kodeksu cywilnego sąd obniży odszkodowanie w odpowiedniej części.

Czy klub fitness może wyłączyć swoją odpowiedzialność z góry?

W regulaminach na siłowniach można przeczytać często następujące zdanie:

Siłownia nie odpowiada za urazy ćwiczących. Osoby korzystają z siłowni na własną odpowiedzialność.

Jak łatwo się domyślić, takie zdanie w regulaminie jest nieważne. Jest ono bowiem niedozwoloną klauzulą. Już w 2006 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jasno powiedział, że takie postanowienia regulaminu nie są dozwolone (sygn. XVII AmC 75/05). W tej sprawie, Sąd badał zgodność następującego postanowienia:

osoby przebywające w klubie korzystają z sauny, solarium oraz ćwiczą na własne ryzyko. Klub nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie urazy powstałe podczas treningu na sali.

Sąd uznał, że takie postanowienie nie wiąże osób korzystających z klubu fitness.

Odpowiedzialność klubu fitness – podsumowanie

Na koniec chcę wspomnieć o tym, że do poważnych kontuzji dochodzi na siłowniach naprawdę rzadko. Dodatkowo, jeżeli już coś takiego nam się przytrafi, najczęściej zarówno siłowni jak i trenerom personalnym zależy na załatwieniu sprawy jak najbardziej ugodowo, choć zdarzają się ciężkie przypadki. Siłownia jest najczęściej ubezpieczona, a trenerzy personalni co raz częściej wykupują swoje ubezpieczenie OC. Każdemu zależy, aby jego usługi były bezpieczne i przyciągały co raz więcej klientów. Tak jak już pisałem, kwestia zgromadzenia dowodów jest niezwykle ważna, aby wykazać winę. Dlatego, jeżeli przytrafi nam się taka sytuacja na siłowni, warto pamiętać o tym, że inne osoby na siłowni, mogą być naszymi świadkami w ewentualnym sporze z siłownią. To samo tyczy się sytuacji, gdy powodem urazu jest wadliwy sprzęt. Wtedy warto szybko zrobić zdjęcia, aby potem móc wykazać winę siłowni lub jej pracowników.

Instytucja tajemniczego klienta (ang. mystery shopper) zdobywa coraz większą popularność wśród polskich przedsiębiorstw, chcących udoskonalać swoje procedury, szczególnie w zakresie obsługi klienta. Tajemniczy klient to osoba, która „udaje” klienta (osobę zainteresowaną zakupem / skorzystaniem z usługi) w celu sprawdzenia poziomu jakości obsługi klienta prezentowanej przez pracowników placówki kontrolowanej. Najczęściej taka wizyta odbywa się według z góry określonego scenariusza. Tajemniczy klient ma do sprawdzenia kilka aspektów obsługi klienta i po wizycie sporządzić raport wraz ze swoją subiektywną opinią.

Tajemniczy klient – czy jest to zgodne z prawem?

Analizując przepisy prawa pracy, stwierdzić należy, że z obowiązującego stosunku podległości pracownika wobec pracodawcy wynika fakt, iż pracodawca może kontrolować swoich pracowników. Zakres i sposób tej kontroli nie jest natomiast sztywno określony w przepisach. Na pewno można stwierdzić, że pracodawca jest uprawniony do sprawdzania pracownika w kwestii stosowania ustalonych i przekazanych mu procedur stosowanych w danym przedsiębiorstwie. Jeżeli w klubie fitness właściciel ustali pewien wzorzec zachowania wobec klientów (np. w regulaminie pracy), pracownik powinien postępować według ustalonego schematu. W przypadku odstępstw od wzorca, pracodawca może wyciągnąć konsekwencje. Kontrolowanie pracownika w tym zakresie może przeprowadzić tajemniczy klient. Niemniej jednak pracownik powinien być uprzedzony o możliwości przeprowadzania takich kontroli. Bardzo częstą praktyką jest umieszczanie w umowie o pracę postanowienia, iż w ramach stosunku pracy pracownik może być kontrolowany przez tajemniczych klientów. Bowiem zgodnie z przepisami prawa pracy,  prawo kontroli pracowników przysługuje wyłącznie upoważnionym do tego podmiotom wskazanym w regulaminie pracy, umowie o pracę lub aneksie do niej.

Tajemniczy klient – nagrywanie przebiegu kontroli

Dyskusyjną i nie do końca unormowaną kwestią pozostaje sytuacja nagrywania przez tajemniczego klienta swojej wizyty w kontrolowanej firmie. Zarówno w formie wideo, jak i audio. Co do zasady, samo nagrywanie nie jest nielegalne, natomiast późniejsze przetwarzanie nagrania oraz wykorzystywanie w celu np. szykanowania pracownika jest bezsprzecznie niezgodne z prawem. W przypadku, gdy pracodawcy zależy na nagrywaniu takich wizyt powinien uzyskać zgodę pracowników na utrwalanie ich wizerunku. W praktyce uważa się, że pracodawca może osobiście nagrywać rozmowy pracowników w trakcie pracy, ponieważ jest to część kontroli do której ma pełne prawo. Natomiast tajemniczy klient to osoba z zewnątrz. Nawet działając na zlecenie pracodawcy, nie ma ona takich uprawnień jak on, zatem nie powinien nagrywać swoich wizyt.

Tajemniczy klient – nagrywanie bez zgody

Tajemniczy klient w klubie fitness - czy jest to zgodne z prawem

Jeżeli zdarzy się nam sytuacja, że nasze zachowanie zostanie nagrane przez tajemniczego klienta bez naszej zgody, możemy skutecznie dochodzić ochrony swoich praw przed sądem. Naruszone zostaje nasze dobro osobiste jakim jest wizerunek. W tym przypadku możemy żądać stosownego zadośćuczynienia. Dodatkowo przetwarzanie takiego nagrania bez naszej zgody narusza przepisy prawa autorskiego, co z kolei rodzi po naszej stronie roszczenie o zapłatę za doznaną krzywdę. Do tego dochodzi szereg przepisów RODO, a także ustawy o ochronie danych osobowych, które zostają naruszone w przypadku bezprawnego nagrywania. Pracownicy nie znając bowiem imienia, ani nazwiska tajemniczego klienta, nie wiedzą zatem kto przetwarza ich dane osobowe, co jest oczywiście niedopuszczalne.

Tajemniczy klient z UOKiKu – jakie ma uprawnienia?

Nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z 2016 roku wprowadziła instytucję „tajemniczego klienta” jako narzędzia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: UOKiK) przeciwko przedsiębiorcom stosującym praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów.

W ustawie nie odnajdziemy odpowiedzi, czym są zbiorowe interesy konsumentów. Znajduje się tam jedynie katalog przykładowych czynności, które mogą być uznane naruszenie interesów konsumentów. Są to m.in.:

  1. naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji;
  2. nieuczciwe praktyki rynkowe;
  3. proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji w zakresie cech tych konsumentów lub proponowanie nabycia tych usług w sposób nieadekwatny do ich charakteru.

Z uwagi na powyższe, należy dbać o to, aby w naszej firmie wszystkie procedury były jednolite i zgodne z prawem konsumenckim. W przypadku podejrzenia naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, UOKiK (za zgodą Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów) może oddelegować swojego pracownika, aby ten przeprowadził czynności zmierzające do zakupu towaru (lub usługi) u danego przedsiębiorcy całkowicie anonimowo. Dodatkowo, po uzyskaniu kolejnej zgody Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pracownik udający tajemniczego klienta może nagrywać całą wizytę w formie wizualnej oraz dźwiękowej. Po przeprowadzonej wizycie, podczas której pracownik UOKiK udaje konsumenta zainteresowanego daną ofertą, jest on zobligowany do wylegitymowania się, a także przedstawienia upoważnienia do przeprowadzenia takiej kontroli. Następnie zebrany materiał jest analizowany w UOKiKu. Bezsprzecznie jest to bardzo silne narzędzie w rękach UOKiK, ale wprowadzone z uwagi na zabezpieczenie interesów konsumentów. Takie kontrole w pierwszej kolejności dotyczą przedsiębiorstw z sektora finansowego, telekomunikacyjnego i energetycznego. Niemniej jednak kontrole mogą pojawić się wszędzie.

Tajemniczy klient w klubie fitness – podsumowanie

Jak widać, instytucja tajemniczego klienta jest z pewnością bardzo przydatna dla pracodawców. Pozwala ona dokładnie skontrolować zachowania pracowników. Powinna być ona wykorzystywana jednak w celu dokonywania usprawnień w przedsiębiorstwie i polepszenia jakości obsługi konsumentów. Często zdarza się natomiast, że raporty tajemniczych klientów, albo ich nagrania są wykorzystywane przeciwko pracownikom, jako podstawa do udzielenia nagany, lub wypowiedzenia umowy o pracę. Takie działanie pracodawców jest bardzo dyskusyjne i w zależności od sytuacji, możemy odwoływać się do sądu pracy, a w przypadku naruszenia naszych dóbr osobistych – również do sądów powszechnych (cywilnych). Należy również pamiętać, że pracodawca powinien poinformować o możliwości przeprowadzenia kontroli przez tajemniczego klienta w przyszłości.

***

Jeżeli jesteś pracodawcą i chcesz być na bieżąco z przepisami, które dotyczą Cię bezpośrednio, serdecznie zapraszam na bloga prowadzonego przez r.pr. Agatę Kicińską Prawo dla pracodawcy. Miłej lektury!