18.03.2020

Pandemia koronawirusa a branża fitness

Od 14 marca w Polsce obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego. Z tego powodu nałożono w kraju liczne ograniczenia. Dotyczą one m.in. przemieszczenia się, czy przywrócenia kontroli na granicach. Nałożono również na niektórych przedsiębiorców zakaz prowadzenia działalności gospodarczej aż do odwołania. Zastosowane środki są dla przedsiębiorców bardzo dotkliwe. Wydaje się jednak, że w obecnej sytuacji nie było innego wyjścia. Podmioty z branży fitness, jako prowadzący placówki sportowe do których przychodzi wiele osób, zostali zobowiązani do czasowego zamknięcia swoich działalności. W związku z tym pojawia się wiele pytań związanych z przestojem w prowadzeniu firmy. Mogą bowiem pojawić się problemy finansowe, roszczenia od klientów, czy kontrahentów oraz inne utrudnienia. W artykule postaram się jak najdokładniej opisać, jak pandemia koronawirusa wpływa na kluby fitness. Wskażę, jak mogą (choć trochę) się zabezpieczyć przed stratami finansowymi.

Stan prawny artykułu na dzień 17 marca 2020 r. (zaznaczam to na początku, ponieważ część informacji w artykule to tylko przypuszczenia wysnute na podstawie doniesień medialnych i rządowych – jeżeli coś się zmieni, będę starał się aktualizować artykuł na bieżąco).

Które podmioty z branży fitness muszą zawiesić działalność?

Stan zagrożenia epidemicznego został ustanowiony przez Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego. Zgodnie z treścią §5 pkt 1 ppkt d) ww. aktu prawnego, czasowe ograniczenie w prowadzeniu działalności gospodarczej dotyczy działalności związanej ze sportem, rozrywkowej i rekreacyjnej, a polegającej w szczególności na prowadzeniu basenów, siłowni i klubów fitness. Chodzi tu jednak o wszystkie rodzaje działalności ujęte w Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) w dziale 93.0. W związku z tym, przepisy rozporządzenia dotyczą:

  • klubów fitness,
  • siłowni,
  • studiów treningowych, jak i
  • studiów treningu EMS.

Bez wyjątku, każda placówka z branży fitness musi być teraz zamknięta.

Na jak długo należy zamknąć działalność w związku z pandemią koronawirusa?

Wspomniane wyżej rozporządzenie wprowadza wyłącznie początkowy termin ograniczeń. Od 14 marca wszystkie ww. placówki muszą zostać czasowo zamknięte. W chwili obecnej nie wiemy do kiedy będzie trwać zakaz.

Zabezpieczenie przed skutkami ograniczeń w branży fitness – ulgi i ułatwienia

Podmioty z branży fitness nie mają obecnie innej możliwości, niż chwilowo zawiesić działalność klubu. Właściciele nie mogą w żaden sposób sprzeciwić się zamknięciu placówek.

Rząd przygotowuje jednak pakiet osłonowy dla firm w związku z pandemią koronawirusa. W chwili obecnej nie znamy jednak jego dokładnej treści. Wiemy jedynie, że pakiet wprowadzi m.in.:

  • ulgi w należnościach, w tym udogodnienia w płatnościach podatków i składek ZUS,
  • instrumenty na rzecz poprawy płynności finansowej firm, w tym wsparcie gwarancyjne oraz dopłaty do kredytów,
  • ochronę i wsparcie rynku pracy, m.in. rozwiązania dla firm zmuszonych do przestojów.

W projektach ustaw dotyczących koronawirusa pojawia się również pomysł podziału finansowania wypłat dla pracowników w trakcie trwania pandemii na pracodawcę (50%) oraz rząd (50%). Nic na razie w tym zakresie nie zostało jednak uchwalone. Szczegóły poznamy wkrótce.

Zawieszenie działalności klubu fitness na czas trwania pandemii koronawirusa

W chwili obecnej przedsiębiorcy mogą zastanowić się nad czasowym zawieszeniem swojej działalności. Oczywiście, jeżeli wykonują ją w formie jednoosobowej działalności gospodarczej zarejestrowanej w CEIDG. W tym celu należy złożyć odpowiedni wniosek do CEIDG. Najlepiej zrobić to on-line. Zawieszenie według przepisów prawa może trwać nawet do 24 miesięcy. Pandemia, miejmy nadzieję, że będzie trwać krócej. Zawieszenie (jak i następnie wznowienie) prowadzenia działalności dokonuje się z dnia na dzień. Zatem bez negatywnych konsekwencji można działalność zawiesić i wznowić dzień po zniesieniu obecnych zakazów. W trakcie zawieszenia nie trzeba, co do zasady, odprowadzać zaliczek na podatek PIT oraz rozliczać VAT. Warto zastanowić się nad tym rozwiązaniem na jakiś czas.

Gdyby jednak przedsiębiorca nie rozważał zawieszenia działalności i chciał przeczekać ten okres, z pomocą przychodzi ZUS proponując możliwość odroczenia zapłaty składek do czerwca 2020 r. Zgodnie z zarządzeniem prof. Gertrudy Uścińskiej, prezes ZUS, przedsiębiorcy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji mogą odroczyć zapłatę składek za luty, marzec i kwiecień, których termin zapłaty mija odpowiednio 10 lub 15 marca, kwietnia i maja. Przedsiębiorcy, którzy chcą skorzystać z tej ulgi mogą złożyć uproszczony wniosek.

Karnety i umowy członkowskie a pandemia koronawirusa

Wiele klubów fitness obawia się, że w związku z zamknięciem placówek mogą pojawić się żądania zwrotu pieniędzy za niewykorzystane dni karnetu (kiedy siłownia była zamknięta z powodu pandemii). Nie sądzę jednak, by takich osób było wiele. Zresztą, z punktu widzenia prawa, klub fitness lub studio treningu nie może spełnić świadczenia (tj. udostępnić sali do ćwiczeń) z powodu siły wyższej. Są to okoliczności niezależne od klubu, czy właściciela studia. Moim zdaniem niezasadne byłoby żądanie przez klubowicza zwrotu pieniędzy za okres, w którym klub jest zamknięty z powodu pandemii – czyli okoliczność, na którą klub nie ma żadnego wpływu.

Bez względu zaś na to, czy między klubem a klubowiczem istnieje umowa, czy nie, okres świadczenia usług na rzecz klubowicza powinien zostać przedłużony przez klub lub studio treningowe na mocy porozumienia o czas, w którym placówka będzie zamknięta. Myślę, że to najkorzystniejsze rozwiązanie dla obu stron. Zresztą już wiele firm z branży fitness zaproponowało na swoich social media takie rozwiązania – tj. automatyczne przedłużenie czasu trwania karnetu/umowy o czas trwania zakazu prowadzenia działalności sportowej.

Odszkodowanie dla klubów fitness w związku z pandemią

Wielu przedsiębiorców spodziewa się kryzysu finansowego w swojej firmie spowodowanego pandemią wirusa. Niestety może się tak zdarzyć – miejmy jednak nadzieję, że pandemia zakończy się stosunkowo szybko. W związku ze stratami finansowymi, przedsiębiorcy zastanawiają się, czy przysługuje im w tym zakresie jakieś odszkodowanie.

W chwili obecnej mogę powiedzieć, że chyba najlepiej poczekać do wyklarowania się treści pakietu osłonowego dla firm w związku z koronawirusem. Należy pamiętać, że pandemia ma niekorzystny wpływ na wszystkich – klientów, kluby fitness, a także władze (budżet państwa), która nakłada konieczne ograniczenia. Żądanie odszkodowania od Skarbu Państwa z uwagi na przestój związany z koronawirusem byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Rząd zapowiedział jednak pomoc dla firm poszkodowanych w związku z występowaniem pandemii na terenie naszego kraju.

Sytuacja byłaby inna gdyby zamiast zagrożenia epidemicznego ogłoszono stan klęski żywiołowej. Przedsiębiorcy łatwiej mogliby dochodzić odszkodowań za spodziewane straty. Od 2002 r. obowiązuje ustawa o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności oraz praw człowieka i obywatela. Stanowi ona, że każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności oraz praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, służy roszczenie o odszkodowanie. Obejmuje ono wyrównanie straty majątkowej – bez korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby strata nie powstała. Specustawa koronawirusowa nie zawiera natomiast przepisów prawnych umożliwiających podmiotom z branży fitness skutecznego domagania się od Skarbu Państwa odszkodowania za poniesione straty.

Czy można obniżyć koszty czynszu lub opłat za media?

Przez ostatnie kilka dni dostałem sporo wiadomości z pytaniem, czy w związku z zaistniałą sytuacją, klub fitness może wnosić o obniżenie, odroczenie lub rozłożenie na raty opłat za czynsz lub media. Uważam, że każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie. Obecna sytuacja to (jak już wspomniałem) siła wyższa. Jest to swoisty termin prawny, który określa wszystkie sytuacje, na które nie mają wpływu strony danego stosunku prawnego.

W zakresie obniżenia czynszu, przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy w umowie najmu zawarliśmy postanowienia dopuszczające możliwość zmiany terminu płatności czynszu lub zmiany jej wysokość i innych opłat z uwagi na wystąpienie okoliczność utrudniających wykonanie umowy, na które nie mamy wpływu m.in. z uwagi właśnie na wystąpienie siły wyżej. Często w umowach przedsiębiorcy zamieszczają takie postanowienia. Wówczas prawo żądania przesunięcia płatności lub zmniejszenia opłat będzie wynikało z samej umowy.

Nieco trudniejsza jest sytuacja tych przedsiębiorców, którzy w swoich umowach nie mają takich postanowień. Mimo wszystko, wówczas przedsiębiorcy powinni skierować odpowiedni wniosek do wynajmującego o odroczenie opłat za czynsz lub jej obniżenie za czas, w którym klub jest zamknięty. Szczególnie w sytuacjach, gdy w umowie najmu jest jasno określone, że najemca będzie w lokalu prowadził działalność gospodarczą tego typu. W praktyce jednak to od wynajmującego zależy, czy zgodzi się na modyfikację stosunku prawnego. On bowiem również, co do zasady, nie powinien przecież ponosić odpowiedzialności za występowanie pandemii (i z tego powodu utracić część dochodu).

Jeżeli chodzi o opłaty za media, nie sądzę, by była tu możliwość obniżenia kosztów. Media naliczane są wg zużycia, a podczas przestoju ich zużycie będzie zerowe. Oczywiście pozostają również pewne stałe opłaty. Są one zazwyczaj niewielkie. Można się starać o ich umorzenie, składając odpowiedni wniosek. Decyzja ta zostaje jednak w gestii dostawców mediów.

Pandemia koronawirusa a branża fitness – podsumowanie

Być może po ustabilizowaniu się sytuacji, niektóre podmioty (np. dostawcy mediów) zdecydują się na pewne ulgi dla przedsiębiorców. Może zobowiąże ich do tego ustawa zawierająca pakiet osłonowy dla firm. W obecnej chwili nie ma jednak żadnego mechanizmu prawnego na wstrzymanie konieczności płacenia za media, czy czynsz. To samo tyczy się pomocy dla firm. Na razie czekamy na uchwalenie konkretnych ustaw w tym zakresie.